• Link05.01.2017 :: 20:27

    Ciasto różane z białą czekoladą

    Komentuj (0)


    W zimie kalorii nie można liczyć! Co więcej, warto zimniejsze dni osładzać sobie na różne sposoby. Jednym z nich (a jest to sposób sprawdzony) jest upieczenie ciasta. Szczególnie dobrze sprawdzi się ciasto różane - jest lekkie, ma delikatną konsystencję i jest bajecznie pachnące. Kogoś jeszcze nie przekonałam? :)

    Składniki:
    +4 jajka
    +250g cukru
    +300g mąki pszennej
    +250g ciepłego masła
    +jogurt naturalny
    +3 łyżeczki wody różanej (z ekstraktem z róży)
    +2 łyżeczki proszku do pieczenia
    +2 tabliczki białej czekolady
    +masło i bułka tarta do wysmarowania blachy

    Rozdzielamy żółtka od białek. Żółtka mieszamy w misce z cukrem, dodajemy roztopione masło i 3 łyżki jogurtu naturalnego. Następnie dodajemy ekstrakt wody różanej.
    Białka ubijamy na sztywno i dodajemy delikatnie mieszając do naszej mieszanki. Mieszamy mikserem na wolnych obrotach dodając stopniowo mąkę (wymieszaną z proszkiem do pieczenia).
    Nagrzewamy piekarnik do 180stopni. Blachę o średnicy 24cm smarujemy masłem i obsypujemy bułką tartą. Wylewamy masę do formy i wkładamy do piekarnika na 50 minut (termoobieg). Wyjmując ciasto z piekarnika robimy "test patyczka" - jeśli jest mokry to znaczy że ciasto potrzebuje jeszcze chwili w piekarniku.
    Odstawiamy do wystygnięcia (tak, to oczekiwanie jest trudne).
    W garnku zagotowujemy szklankę wody, na garnku kładziemy stalową miskę (lub z grubego szkła) i wkładamy do niej pokruszone tabliczki czekolady. Cały czas mieszamy i kiedy czekolada zacznie się roztapiać dodajemy ok 2 łyżek jogurtu naturalnego dla nadania jedwabistej konsystencji. Płynną mieszanką polewamy ciasto - możemy je też dowolnie ozdobić. Czekamy aż polewa zastygnie i możemy rozpoczynać słodką rozpustę:)
    Smacznego!




  • Link01.01.2017 :: 16:36

    Beef Wellington

    Komentuj (0)

    Kolejna edycja masterchefa już się zakończyła, ale nie u mnie w domu!;) W ramach noworocznej kolacji postanowiłam przygotować coś wyjątkowego - wszak jaki sylwester taki cały nowy rok. I tak powstało danie, do którego przymierzałam się już od dawna - beef wellington. Na to danie trzeba poświęcić trochę czasu, ale efekt jest warty wszelkich starań! Do dzieła!


    Składniki:
    + ok 600g polędwicy wołowej lub ligawy
    + 250g pieczarek
    + garść orzechów laskowych
    + 1 ząbek czosnku
    + musztarda francuska
    + szynka parmeńska
    + świeży tymianek
    + opakowanie ciasta francuskiego
    +olej
    +sól (zwykła i gruboziarnista)
    +pieprz
    + jajko

    Mięso nacieramy solą i pieprzem. Na patelni rozgrzewamy olej i obsmażamy mięso z każdej strony, po czym zdejmujemy z oleju i dokładnie smarujemy musztardą, po czym odstawiamy do wystygnięcia. Pieczarki blendujemy razem z czosnkiem i orzechami. Wrzucamy na suchą patelnię i odparowujemy z wody (trwa to ok 10 minut). W międzyczasie dodajemy do pieczarek szczyptę soli, pieprzu oraz listki świeżego tymianku.  Gdy pozbędziemy się nadmiaru wody odstawiamy do wystygnięcia.

    Na folii spożywczej układamy plasterki szynki parmeńskiej, smarujemy je naszą mieszanką z pieczarek i orzechów i na środku układamy wołowinę. Zawijamy ją dokładnie w szynkę, tak aby była szczelnie "zapakowana". Tak zawiniętą w folii wkładamy do lodówki na 15 minut.

    Piekarnik rozgrzewamy do 180stopni. Po wyjęciu mięsa z lodówki, zawijamy je w ciasto francuskie. Tutaj podobnie kładziemy mięso na środku rozwiniętego ciasta i bardzo dokładnie zawijamy nie pozostawiając żadnych dziur. Ponownie zawijamy w folię i na chwilę wkładamy do lodówki.

    Gdy piekarnik się już nagrzeje wyjmujemy wołowinę z lodówki, smarujemy ją rozbełtanym jajkiem i posypujemy gruboziarnistą solą. Pieczemy ok 45 minut.
    Po wyjęciu z piekarnika odczekujemy ok 10 minut po czym zabieramy się do krojenia:) Ciasto powinno być przyrumienione a mięso upieczone, ale delikatnie różowe w środku. Smak tego dania jest intensywny, więc najlepiej będzie do niego pasowało delikatne czerwone wino.


    Życzę Wam wszystkiego smacznego w Nowym Roku!:)
  • Link05.11.2016 :: 17:33

    Polędwiczki duszone w cydrze z puree z marchewki z pomarańczą

    Komentuj (0)


    Polędwiczki można przygotować na wiele sposobów - jej mięso jest delikatne i doskonałe do marynowania. Dziś wygrały nuty cydru, pomarańczy i rozmarynu. Mięso w takiej marynacie doskonale komponuje się z delikatnym puree z machewki i z sokiem z pomarańczy. Do danie doskonale będzie pasować kasza gryczana.

    +polędwiczka wieprzowa ok.500g
    +2 łyżeczki musztardy
    +2 łyżeczki miodu
    +duża szczypta gałki muszkatołowej
    +sól i pieprz
    +2 ząbki czosnku
    +kilka gałązek rozmarynu
    +cydr półwytrawny
    +2 duże cebule
    +olej
    +mąka ziemniaczana

    +2 duże marchewki
    +bulion
    +sok z pomarańczy
    +kasza gryczana


    Polędwiczkę najlepiej zamarynować dzień wcześniej, jednak jeśli nie mamy wystarczająco dużo czasu dobrze potrzymać ją w marynacie przynajmniej 3-4 godziny. W misce mieszamy musztardę, miód, gałkę, sól, pieprz i czosnek, rozmaryn,podlewamy odrobiną cydru i w otrzymaną mieszanką dokładnie nacieramy mięso. 
    Po zamarynowaniu polędwiczkę posypujemy mąką ziemniaczaną (ok. 1 łyżki). Na patelni rozgrzewamy olej i obsmażamy polędwiczkę ok 2 minut z każdej strony. Zdejmujemy z patelni. Na rozgrzany olej wrzucamy cebule pokrojone w ćwiartki, smażymy ok 3 minut i zdejmujemy z ognia.

    Marchewki obieramy, kroimy w plasterki, zalewamy odrobiną bulionu (tak aby przykryć marchewki ale żeby nie pływały w wodzie), dorzucamy gałązkę rozmarynu i gotujemy do miękkości. Pod koniec gotowania podlewamy sokiem z pomarańczy (jeśli wody jest za dużo musimy zredukować).

    Polędwiczkę wkładamy z powrotem na patelnię z cebulą, dodajemy resztę pozostałej marynaty, podlewamy cydrem (ok.200ml) i przykrywamy patelnię. Dusimy na małym ogniu przez 20 minut. 
    Zdejmujemy polędwiczkę z patelni i dajemy jej chwilę "odpocząć". Sos, który został na patelni możemy wrazz duszoną cebulą wymieszać z ugotowaną kaszą gryczaną (będzie duuużo lepsza). Polędwiczki kroimy w plastry i podajemy na puree z marchewki. Smacznego!

  • Link13.09.2016 :: 22:31

    Czekoladowe tagiatelle z musem gruszkowo-waniliowym

    Komentuj (0)


    Jak osłodzić sobie środek tygodnia? Bardzo prosto! Czekoladowy makaron z musem gruszkowo-waniliowym wynagrodzi wszelkie trudy tygodnia:) A kto nie robił jeszcze swojego makaronu może przekonać się jakie to proste i przyjemne.
    Gotowi?

    Składniki:
    +200g mąki pełnoziarnistej
    +1 jajko
    +1 żółtko
    +1 łyżka oliwy
    +3-4 łyżki wody
    +2 łyżki kakao (deserowego)
    +3 średnie gruszki
    +łyżeczka soku z cytryny
    +2 łyżki brązowego cukru
    +laska wanilii
    +śmietana 18stka

    W misce mieszamy składniki na makaron - mąkę , jajko, żółtko, kakao i oliwę. Zagniatamy ciasto stopniowo dodając wodę. Musimy pilnować żeby ciasto było plastyczne ale nie kleiło się do rąk. W zależności od konsystencji dodajemy więcej wody lub mąki. 
    Na blat wysypujemy mąkę, dzielimy ciasto na części i rozwałkowujemy na cieniutkie placki, z których ostrym nożem wycinamy paski o szerokości ok 1 cm.


    W wodzie zagotowujemy wodę na makaron a w tym czasie obieramy gruszki, kroimy w kostkę i skrapiamy sokiem z cytryny. Wrzucamy na patelnię i zasypujemy cukrem. Czekamy aż cukier roztopi się i podlewamy odrobiną wody (tak aby zakryła dno) oraz dodajemy wanilię. Przykrywamy patelnię i dusimy aż gruszka będzie miękka. Przelewamy zawartość do wysokiego naczynia i miksujemy do momentu uzyskania konsystencji musu.

    Makaron podajemy ze startą skórką cytryny i gruszki i łyżką śmietany. Słodkiego:)

  • Link15.08.2016 :: 20:05

    Ośmiornica po galicyjsku

    Komentuj (0)

     
    Dzisiejszym przepisem chciałabym uraczyć szczególnie fanów wszelkich owoców morza. Ja rozsmakowałam się w nich dopiero kilka lat temu, podczas podróży do Hiszpanii i Portugalii. Danie, do którego zachęcam, to moja wariacja na temat znanej i lubianej w Hiszpanii ośmiornicy Pulpo a la Gallega. To danie niezwykle proste ale i efektowne :)
     

    Składniki: 
    +Ośmiornica ok 1,5kg (do kupienia w Lidlu) :) 
    +4 ząbki czosnku 
    +oliwa 
    +kg ziemniaków 
    +słodka wędzona papryka w proszku 
    +papryka chilli w proszku 
    +łyżeczka octu winnego 
    +pieprz mielony 
    +natka pietruszki 

    Ośmiornicę przed przygotowaniem musimy rozmrozić i dokładnie opłukać wodą aby pozbyć się nadmiaru soli - uważajcie, bo naprawdę potrafi być słona :) Następnie w płaskim garnku rozgrzewamy oliwę (tak by przykryła całe dno garnka) i dodajemy pokrojone w plasterki 4 ząbki czosnku. Następnie wkładamy do oliwy ośmiornicę i na małym ogniu gotujemy ok. 1,5h.
    Dobrze jest 2-3 razy podczas gotowania sprawdzić czy w garnku nie ubyło nam wody i czy ośmiornica nie przywiera do dna. 

    W tym czasie w osolonej wodzie gotujemy obrane ziemniaki. Gdy będą prawie miękkie odcedzamy. Kroimy w plastry i układamy w żaroodpornym naczyniu, które smarujemy wcześniej oliwą. Ziemniaki zwierzchu również oblewamy odrobiną oliwy, posypujemy słodką papryką i odrobiną papryki chilli. Wkładamy do piekarnika na ok. 10 minut na górną grzałkę tak aby nam się przypiekły i miały chrupiącą skórkę.
    Gdy ośmiornica nam się ugotuję wyjmujemy ją cedzakiem na talerz i kroimy w kawałki. 

    Ziemniaki wyjmujemy z pieca i układamy na nich kawałki ośmiornicy. Skrapiamy delikatnie octem winnym, dodajemy grubo zmielony pieprz i posypujemy natką pietruszki. Palce lizać! :)


  • Link30.07.2016 :: 17:37

    Knedle z czereśniami

    Komentuj (0)


    Zgodnie ze słowiańską tradycją postanowiłam przyrządzić dzisiaj knedle (choć tak naprawdę pochodzą z Austrii to nie ma nic lepszego niż te czeskie knedličky :)). Ich smak jest wyjątkowy a danie jest proste i przyjemne w przygotowaniu. To już ostatni dzwonek na czereśnie, więc radzę się pośpieszyć jeśli chcecie spróbować tego wariantu, jednak nadzienie może być dowolone: truskawki, wiśnie, maliny czy śliwki będą równie świetnie pasować.

    Składniki
    +500g ugotowanych ziemniaków (wyszło mi tyle z 800g surowych)
    +2 jajka
    +łyżka cukru pudru
    +300g mąki
    +szczypta soli
    +3 garści czereśni
    +masło
    +miód wielokwiatowy
    +śmietana 18stka

    Na początek obieramy ziemniaki i kroimy w kawałki żeby szybciej się ugotowały. Gotujemy do miękkości, odcedzamy i rozgniatamy na gładkie puree. Odstawiamy do wystudzenia. W tym czasie możemy umyć i wydrylować czereśnie.

    Ziemniaki przekładamy do miski, dodajemy mąkę, cukier puder, sól i jajka. Bardzo dokładnie ugniatamy do momentu uzyskania gęstej, gładkiej i trochę lepkiej masy. Dla ułatwienia można posypać sobie ręcę mąką. Formujemy kulkę, rozgniatamy ją na dłoni i w środku umieszczamy 1-2 czereśnie. Zawijamy, szczelnie zaklejamy ciasto i ponownie formujemy w kształt kulki.


    W wysokim garnku gotujemy wodę i w momencie wrzenia wkładamy do niej knedle. Powinny gotować się od 3 do 5 minut. Wyjmujemy kiedy wypłyną na wierzch.

    Na patelni roztapiamy masło i dodajemy łyżkę miodu.

    Knedle układamy na talerzu, polewamy maślano-miodowym sosem. Knedle wyśmienicie będą smakować z dodatkiem zimnej, kwaśnej śmietany. Doskonały sposób na osłodę deszczowego dnia:)



  • Link10.07.2016 :: 16:22

    Indyk w sosie z malin z duszonymi warzywami z szałwią

    Komentuj (0)


    Niedzielny obiad niekoniecznie musi oznaczać schabowego (z całym szacunkiem do schabowego!:)). Letni dzień i słońce za oknem pobudzają moją kulinarną wyobraźnię. Sezonowe smaki i zapachy na talerzu to zdecydowanie to czego szukam i co Wam polecam. Połączenie malin w czerwonym winie z delikatną polędwiczką z indyka jest lekkie,świeże i doskonale pasuje do warzyw duszonych na maśle z szałwią. Magia smaków, zapachów i kolorów :)

    Składniki:
    +2 polędwiczki z piersi indyka
    +suszony estragon
    +starta gałka muszkatołowa
    +sól i pieprz
    +słodka papryka w proszku
    +masło
    Sos:
    +3 garści malin
    +150ml czerwonego wytrawnego wina
    + łyżka soku z cytryny
    + łyżka dżemu malinowego
    + szczypta soli
    Warzywa: 
    +2 duże marchewki
    +żółta cukinia
    +kilkanaście listków szałwii
    +3 ząbki czosnku
    +masło
    + ok 200 ml bulionu
    +sól i pieprz

    Marchewkę obieramy i kroimy w plasterki średniej grubości.  Wkładamy do rondelka, zalewamy bulionem, wkładamy 3-4 listki szałwii. Gotujemy ok. 10 minut. W tym czasie przygotowujemy sos malinowy. Na patelnię wrzucamy maliny, zalewamy winem i sokiem z cytryny a następnie gotujemy aż maliny się rozpadną. Dodajemy szczyptę soli i dżem malinowy, dokładnie mieszamy i zdejmujemy z ognia. Przecieramy przez sitko żeby pozbyć się pestek.

    Mięso nacieramy solą, pieprzem, estragonem i gałką muszkatołową. Rozgrzewamy patelnię grillową nasmarowaną masłem i smażymy ok. 20 minut (po 10 minut z każdej strony).

    Podgotowaną w bulionie marchewkę odcedzamy. Na drugiej patelni roztapiamy plaster masła, wyciskamy czosnek,dodajemy pokrojoną w plastry cukinię i marchewkę. Dodajemy sól, pieprz i ok. 5-6 listków szałwii. Przykrywamy i dusimy 10 minut.

    Mięso kroimy w grube plastry i układamy na talerzu wraz z warzywami i sosem. Dekorujemy malinami i listkami szałwii. Smacznego :)



  • Link03.07.2016 :: 12:30

    Tort brzoskwiniowy z mascarpone

    Komentuj (0)



    Tort w niecałą godzinę? Da się to zrobić nawet szybciej! Cała tajemnica ukryta jest w prostocie tego przepisu a o przyjemności jedzenia już nie wspomnę - niech najlepszym dowodem na doskonały smak będzie to,że tort zniknął ze stołu tak szybko jak został zrobiony:) 
    Można samodzielnie upiec biszkopt, ja zrezygnowałam z tego ze względu na czas i poziom trudności wykonania, zależało mi na prostocie. Przygotowanie tego tortu nie wymaga wielkich umiejętności a potrafi być wielką przyjemnością - szczególnie dla jubilata:)

    Składniki:
    +3 warstwowy spód do tortów
    +kieliszek brandy
    +pół cytryny
    +400g kremowej śmietany do deserów 36%
    +500g serka mascarpone
    +60g cukru pudru
    +300g niskosłodzonego dżemu brzoskwiniowego (np. łowicz)
    +aromat waniliowy
    +3 brzoskwinie

    Do miski wkładamy śmietanę, mascarpone, cukier i kilka kropli aromatu i dokładnie mieszamy ,aż wszystkie składniki się połączą. Do formy wkładamy pierwszą warstwę ciasta. Skrapiamy sokiem z cytryny i brandy. 
    Smarujemy ok. 1/3 kremu. Nakładamy kolejną warstwę ciasta (pokropioną cytryną i brandy) i smarujemy dżemem brzoskwiniowym. Powtarzamy czynność z kolejną warstwą ciasta i na wierzchu smarujemy pozostałym kremem, na górze i ze wszystkich stron. Brzoskwinie kroimy w cienkie plasterki i układamy na wierzch. Wkładamy do lodówki na kilka godzin a następnie delektujemy się smakiem:) Smacznego!

  • Link26.06.2016 :: 12:19

    Kurczak z grillowanym ananasem i chilli-limonkowym sosem

    Komentuj (0)


    Upalne dni nie lubią ciężkich potraw ani godzin spędzonych w kuchni. Dlatego dziś polecam Wam danie, które idealnie dopełni tropikalny klimat, a do tego jest proste w przygotowaniu, lekkie, świeże i aromatyczne. Doskonale smakuje na ciepło i na zimno, w formie letniej sałatki. Sos chilli-limonkowy dodaje całemu daniu niezbędnej pikanterii.

    Składniki:
    + 2 piersi z kurczaka
    + świeży ananas
    + liście szpinaku
    +1 czerwona cebula
    +prażony słonecznik i orzeszki pini
    + odrobina oliwy
    +2 ząbki czosnku
    +suszony tymianek
    +sok z połowy limonki
    +sól i pieprz

    Sos:
    +1 czerwona papryka
    +papryczka chilli (lub chilli w proszku)
    +sos caribeno hot style, choć może być to dowolny sos chilli, który znajdziemy w kuchniach świata
    +sok z połowy limonki

    Pierś z kurczaka nacieramy czosnkiem, solą, pieprzem i tymiankiem i oblewamy sokiem z limonki. Odstawiamy na ok 2 godziny. Ananasa kroimy w plastry, odkrajamy skórkę i wyjmujemy twardy środek.

    Czerwoną paprykę kroimy w cząstki, zalewamy odrobiną wody (dosłownie tyle, aby wypełniała dno garnka i żeby papryka się nie przypalała). Jeśli mamy papryczkę chilli możemy ją na tym etapie również dodać do gotowania (ilość zależy od Was, ja nie jestem chilli-head więc mi wystarczy odrobina, hardkorom polecam większe ilości). Sos musi być gęsty, więc jeśli wody jest za dużo redukujemy, jeśli odparuje - dolewamy odrobinę do momentu kiedy papryka nie zmięknie. Dodajemy sok z limonki, sól i miksujemy na gładką masę. I teraz klucz - jeśli chcesz żeby Twój palił jak słońce za oknem, dodaj odrobinę sosu karaibskiego. Ten, którego użyłam ja jest przywieziony z Panamy, ale jeśli nie znajdziesz w sklepie akurat tego - w sklepach pt "kuchnie świata" znajdziecie całą masę ostrych sosów z nutą tropikalną. Jeśli udało Ci się osiągnąć już upragniony poziom ostrości i gładką konstystencje, sos odstawiamy do wystudzenia.

    Na grillu lub na patelni grillowej "podsmażamy" kurczaka i po chwili dodajemy również ananasa (który grilluje się nieco krócej). Dla soczystości najlepiej grillować nie dłużej niż 20 minut (zależy od grubości piersi). 
    Pokrojone mięso układamy na świeżym szpinaku. Dodajemy pokrojoną w cienkie piórka czerwoną cebulę i prażone ziarna słonecznika oraz orzeszków pini (dla chętnych - nie jest to konieczne). Na szpinaku układamy również zgrillowanego ananasa, dodajemy sos i delektujemy się ostro-słodkim smakiem lata.


    Smacznego!
  • Link08.05.2016 :: 18:14

    Cytrynowe burgery ze szparagami i sosem holdenderskim

    Komentuj (0)


    Weekend już dobiega końca, ale to dopiero początek pięknej pogody sprzyjającej grillowaniu. Chcąc zrobić danie, które będzie lekkie ale treściwe i ciekawe jednocześnie przygotowałam wiosennego burgera o wielu świeżych smakach. W środku znajdziemy delikatne drobiowe mięso ze skórką cytrynową, karmelizowaną cebulę, szparagi i wyśmienity sos holenderski. Brzmi kusząco? Jeszcze lepiej smakuje, a do tego nie jest bardzo kaloryczne (no może nie licząc sosu) :)

    Skład:
    +500g mięsa mielonego z indyka lub kurczaka
    +jajko
    +bułka tarta
    +skórka z 1 cytryny
    +2 łyżki soku z cytryny
    +sól i pieprz
    +czerwona cebula
    +łyżka cukru trzcinowego
    +pęczek szparagów
    +ser żółty maasdamer
    +dowolna sałata
    +pomidor
    +3 duże bułki

    Sos holenderski:
    +80g masła
    +3 żółtka
    +2 łyżki soku z cytryny
    +szczypta curry
    +sól i pieprz

    Dobrze zacząć od rozgrzania grilla i wstawienia wody (osolonej) w wysokim garnku na szparagi. 
    Mięso wkładamy do miski, wbijamy jajko, dodajemy sól, pieprz, sok z cytryny i startą skórkę (polecam sparzyć wcześniej cytrynę wrzątkiem, żeby skórka nie była gorzka). Dodajemy ok. 2 łyżek bułki tartej i dokładnie mieszamy. Formujemy burgery (mi wyszły trzy z 500g mięsa).


    Grillujemy na tacce ok. 20-25 minut.
    Do garnka z gotującą się wodą wkładamy szaragi (wcześniej obrane i pozbawione trzonków). Gotujemy 10 minut i odcedzamy.
    Cebulę kroimy w piórka i wrzucamy na suchą patelnię, zasypujemy cukrem i w niskiej temperaturze karmelizujemy dopóki cukier się nie roztopi a cebula nie zmięknie. 
    Pomidora i ser kroimy w plasterki. 
    Bułkę rozkrajamy na pół i wrzucamy na chwilę na grilla.

    Czas przygotować sos! W rondelku roztapiamy masło (na małym ogniu), pilnujemy żeby się nie zagotowało i klarujemy. Rozdzielamy żółtka i dodajemy do gorącego masła cały czas mocno mieszając (można się wspomóc blenderem). Dodajemy curry, sok z cytryny, sól i pieprz, mieszamy na gładką masę i zdejmujemy z ognia.
    Układamy składniki na podgrzanej bułce i delektujemy się burgerem w blasku słońca:) 


    Smacznego!


  • Wykonała Inez ©
    Szablony.Blogowicz.info
    Blog & Instrukcje na Bloga